Pierwsze na rynku czasopismo, które stroni od teoretyzowania, natomiast wskazuje konkretne rozwiązania poparte przykładami z praktyki i opiniami wybitnych specjalistów.
Czy w Polsce wystawimy grecką tragedię? |
Jaki jest obecnie (przed końcem 2010 roku) priorytet działań RPP?
Priorytet jest wyznaczony przez cel inflacyjny. Perspektywa wejścia do ERM2 nie jest na tyle bliska, by mogła rzutować na strategię polityki monetarnej. Z pewnością ostatni kryzys pokazał, że strategia bezpośredniego celu inflacyjnego nie jest tak prosta, jak by się mogło wydawać, bo destabilizacja sektora finansowego jest nie mniej groźna niż wysoka inflacja. Oznacza to z jednej strony, że niska inflacja CPI nie jest wystarczającym argumentem za utrzymywaniem bardzo niskich stóp procentowych, gdyż grozi to przegrzaniem rynków finansowych, a z drugiej, że w sytuacji dramatycznego wzrostu awersji do ryzyka spowodowanego destabilizacją tych rynków banki centralne muszą być gotowe dostarczyć rynkom odpowiedniej płynności – co wydłuża horyzont polityki pieniężnej.
Jakie jest główne zagrożenie, jeśli chodzi o wzrost inflacji w Polsce?
Główne zagrożenie szybkiego wzrostu inflacji to ponowny gwałtowny wzrost awersji do ryzyka na rynkach światowych spowodowany bądź ponownym silnym spadkiem aktywności gospodarczej, bądź niepowodzeniem programów konsolidacji fiskalnej w krajach rozwiniętych w najgorszej sytuacji fiskalnej (Grecja, Irlandia, Portugalia). W obu przypadkach można spodziewać się ponownego wycofywania kapitałów z krajów peryferyjnych, w tym Polski i w ślad za tym silnego osłabienia złotego. Ryzyko to jest pogłębione przez fakt, że sytuacja fiskalna w Polsce – choć znacznie lepsza niż w większości krajów UE – też jest daleka od zadawalającej.
Mówi się, że głównym czynnikiem niepewności w naszej gospodarce jest sytuacja zewnętrzna. Drugim czynnikiem jest kurs. Jakie jest Pana zdanie w tej sprawie?
