Pierwsze na rynku czasopismo, które stroni od teoretyzowania, natomiast wskazuje konkretne rozwiązania poparte przykładami z praktyki i opiniami wybitnych specjalistów.
Czym jest, a czym nie jest defraudacja |
Zwykle z korzyściami prywatnymi związane są analogiczne lub większe straty przedsiębiorstwa, w którym defraudacja ma miejsce. Te większe straty po stronie przedsiębiorstwa wynikają z kosztów, jakie jednostka musi ponieść po odkryciu defraudacji, a które związane są z koniecznością uporządkowania bałaganu organizacyjnego powstałego na skutek procesów defraudacyjnych oraz przywracania utraconej wiarygodności w oczach kontrahentów, pracowników i całej reszty otoczenia przedsiębiorstwa. Warto pamiętać, że utrata wiarygodności może następować także jeszcze przed całkowitym ujawnieniem defraudacji, kiedy część kontrahentów, obserwując nietypowe praktyki stosowane przez przedsiębiorstwo, domyśla się, że ma do czynienia z jednostką „zarażoną” defraudacją i, tracąc do takiej jednostki zaufanie, stopniowo redukuje swoją kooperację, ostrzegając przy tym inne firmy zaprzyjaźnione. Tym samym jednostka ponosi trudne do oszacowania, ale często niebagatelne koszty utraconych korzyści.
Defraudacja polega na dokonywaniu błędów świadomych, które mogą też przybrać formę świadomych przeoczeń i zaniechań, którymi może być zainteresowana chociażby konkurencja jednostki. Nie uważa się za defraudację błędów i zaniechań nieświadomych, powstałych na skutek niedopatrzeń lub braku dochowania należytej staranności. W praktyce trudno jednoznacznie zweryfikować intencjonalność popełnienia błędu. Dlatego też, aby ocenić, co jest, a co nie jest defraudacją najłatwiej zweryfikować, czy popełnione błędy przyczyniły się do uzyskania korzyści osoby lub grupy, która je popełniła lub za nie odpowiada…
