Pierwsze na rynku czasopismo, które stroni od teoretyzowania, natomiast wskazuje konkretne rozwiązania poparte przykładami z praktyki i opiniami wybitnych specjalistów.
Zdrowy bilans |
Maciej Richter: Należności i zobowiązania w wielu branżach mają kluczowe znaczenie dla płynności przedsiębiorstwa – szczególnie dla tych branż, w których udział aktywów trwałych jest nieduży. Są to głównie firmy usługowe i handlowe. Dla płynności, szczególnie w rozumieniu krótkoterminowym, kluczowe jest wzajemne zbilansowanie należności i zobowiązań. Stąd właściwe zarządzanie należnościami i zobowiązaniami ma bardzo ważne, wręcz krytyczne znaczenie dla utrzymania płynności w krótkim okresie. Inaczej zarządza się zobowiązaniami, a inaczej należnościami. Są oczywiście pewne wspólne działania, natomiast w praktyce zarządzaniem zobowiązaniami i należnościami zajmują się zupełnie inne osoby, które wykorzystują różne narzędzia.
Łukasz Cyfert: Brak majątku może mieć również pośredni wpływ na płynność finansową niektórych podmiotów – ograniczając potencjał do uzupełniania środków brakujących spółce. W momencie gdy pojawiają się problemy z płynnością korzystanie z finansowania dłużnego warunkowane jest posiadaniem zabezpieczenia, często na majątku, podmiot tego majątku nie posiadający zaczyna mieć mniejsze pole manewru.
Maciej Richter: Tak jest – im mniej majątku, tym bardziej finansowanie podmiotu uzależnione jest od właściwego zgrania należności i zobowiązań.
Łukasz Cyfert: Z zarządzaniem należnościami zazwyczaj jest prościej jako że obszar sprzedaży w każdym podmiocie jest jakoś zorganizowany, scentralizowany. Jeśli chodzi o zarządzanie zobowiązaniami, jest z tym różnie – często w podmiotach nie ma centralizacji obszaru zakupów, co powoduje, że poszczególne decyzje w tym obszarze są podejmowane lokalnie i powstaje ryzyko spiętrzenia wydatków.
Takie ryzyko występuje szczególnie jeśli poziom wydatków ulega znacznym wahaniom w poszczególnych okresach (np. gdy podmiot działa sezonowo), a decyzje są podejmowane niezależnie przez menedżerów szczebla różnych obszarów.
Może to spowodować, że nikt nie kontroluje poziomu wydatków, które w pewnym momencie ulegają spiętrzeniu.
Maciej Richter: Takim centralnym „punktem” zarządzania należnościami i zobowiązaniami powinien być dyrektor finansowy. W praktyce jest to bardzo trudne i tak naprawdę zależy od kultury organizacyjnej przedsiębiorstwa – bardziej zdecentralizowana firma i mniejsza rola dyrektora finansowego powodują zwiększone ryzyko najbardziej niemiłych niespodzianek związanych z dotrzymaniem terminu regulowania zobowiązań. Skuteczny dyrektor finansowy powinien być dobrze umocowany w organizacji. Sprzyjać mu będzie kultura wewnątrz organizacji, akceptująca dostosowywanie się do pewnych odgórnych wytycznych, centralnego sposobu działania
