www.magazyncontrolling.pl
Literatura_menadzera
Twój Koszyk - jest pusty
Mottoleft Pierwsze na rynku czasopismo, które stroni od teoretyzowania, natomiast wskazuje konkretne rozwiązania poparte przykładami z praktyki i opiniami wybitnych specjalistów. Mottoright

Twarzą w twarz

 Krzysztof Rybiński

Krzysztof Rybiński

ZACZNIJMY PLANOWAĆ STRATEGICZNIE

Dyskutujemy o tym, czy polscy przedsiębiorcy potrafią dobrze wykorzystywać fundusze europejskie, zarządzać płynnością finansową, gdzie firmy mogą upatrywać szans rozwoju oraz w jaki sposób mogą skutecznie zwiększyć swoją efektywność kosztową

W październiku 2009 roku została podana oficjalna informacja, że Bank Centralny Australii jako pierwszy podniósł stopy procentowe. Jak ta sytuacja będzie wyglądała, jeśli chodzi o UE i Polskę? Kształtowanie się stóp procentowych ma przecież wpływ na potencjał działania przedsiębiorców.

To zależy od nowej Rady Polityki Pieniężnej. Wydaje mi się, że podwyżek stóp procentowych w tym roku prędko nie będzie. Jeśli będą, to pod koniec roku, gdyż inflacja będzie bardzo niska. Inflacja z różnych powodów spada i spadnie do poziomu 1,5%, m.in. dlatego, że gospodarka będzie rosła bardzo powoli, wolniej niż potencjał. Luka między bieżącym PKB a potencjałem będzie się rozwierała, a to działa w kierunku obniżenia inflacji. Przedsiębiorcy przy tak niskim popycie nie są w stanie podnosić cen. Na to nakładają się jeszcze opóźnione efekty umocnienia złotego.

Natomiast ciekawie zapowiadają się lata 2011 i 2012, ponieważ masa pieniądza, który wydrukowały banki centralne na całym świecie, przyniesie wzrost globalny inflacji. Wtedy wszystkie banki centralne będą musiały podnieść stopy, a wraz z nimi i Narodowy Bank Polski . Nie mówimy tutaj o drobnych ruchach. Teraz mamy stopę procentową 3,5%, wStanach 0,5%, w strefie euro 1%. To nie są typowe stopy procentowe. W strefie euro typowa stopa to 4%, a stopa procentowa, która pozwala na ograniczenie narastającej inflacji, to jest 5, może nawet 6%. Wtedy w Polsce stopa procentowa może powinna wynosić 6–8%. Firmy patrząc na koszt finansowania, powinny się mentalnie przygotować, że w 2011 i 2012 roku stopa procentowa na rynku może wynieść 7, może nawet 8%. Koszt finansowania projektów inwestycyjnych za 2–3 lata może znacząco wzrosnąć.

Czy nie wpłynie to radykalnie na możliwości czerpania korzyści z funduszy europejskich?

Fundusze są tanią alternatywa dla rynkowego finansowania inwestycji, pozwalają obniżyć koszt inwestycji, refundując w niektórych projektach koszty nawet do 85%. Przedsiębiorcom to obniża koszty finansowania, przez to poprawia skłonność do inwestowania. De facto, fundusze to taki nasz polski pakiet stymulacyjny. Rząd nie zrobił prawie nic, ale mieliśmy 3% PKB transferu z UE – pakiet stymulacyjny, który wchodzi w gospodarkę i ją podtrzymuje. Dzięki temu inwestycje prawie nie spadły w 2009 roku. W poprzedniej recesji w roku 2001/2002 dynamika spadku inwestycji wynosiła –15%. Teraz mamy –0.3%, dzięki temu, że inwestycje infrastrukturalne ruszyły. Dopóki hossa unijnych środków trwa, jest dobrze, choć wiemy, że połowa z tych pieniędzy będzie zmarnowana.

Czy przedsiębiorcy potrafią dobrze wykorzystać fundusze unijne?

Potrafią świetnie wykorzystać, tzn. skutecznie po nie sięgnąć. Nie należy jednak mieć nadziei, że to będą pieniądze w całości dobrze wydane. Z doświadczenia wiemy, że wiele pieniędzy jest źle wydawanych, nie prowadzą do pozytywnych zmian czy tworzenia miejsc pracy, ale po prostu zwiększają dochody beneficjentów.. Ale to też jest w porządku, bo to jest popytowe działanie na gospodarkę. I niech będzie. Tak było w wielu krajach.

Czy – Pana zdaniem – polscy przedsiębiorcy potrafią dobrze zarządzać płynnością finansową, na czas wychwytywać sygnały ostrzegawcze w firmie?

W 2008 roku w pierwszych trzech kwartałach firmy miały około 65 mld zysku, a po trzech kwartałach 2009 roku, czyli kryzysu – 60 mld. Widać, że zyskowność firm obniżyła się nieznacznie. Za granicą w wielu krajach mieliśmy dramatyczny spadek zysku. Wydaje mi się też, że po stronie kosztowej przedsiębiorcy sobie bardzo sprawnie poradzili. Mają doświadczenie. Dostali nieprawdopodobne lanie w 2001 i 2002 roku, wiedzą teraz, jak szybko się uchronić przed dramatem, który wtedy był.

Nie należy jednak zapominać o toksycznych opcjach walutowych, które się kładą cieniem na sektor polskich przedsiębiorstw. To jest bardzo bolesna nauczka, że nie należy spekulować, tylko zabezpieczać bilans i rachunek wyników. Wielu przedsiębiorców, łącznie z upadłymi, odrobiło dobrze tę lekcję. Są pewne problemy z zarządzaniem strategicznym. Wydaje mi się, że po stronie kosztów, szybkości reakcji nie można nic zarzucić. Natomiast brakuje myślenia strategicznego, planowania w dłuższej perspektywie czasowej.

Jak przetrwać kryzys, utrzymać płynność i za 2–3 lata – gdy będzie potężne odbicie wzrostu – pozycjonować firmę?
 

Pełna treść artykułu dostępna jest
w wersji drukowanej czasopisma

Zaprenumeruj
 
W poprzednich numerach:
  • Współpraca przedsiębiorstwa z bankami – szanse i zagrożenia – jak wybrać optymalny model współpracy [więcej]
  • Tworzenie własnych funkcji w Excel – wykorzystanie VBA [więcej]
  • Błędy popełniane w sprawozdaniach sporządzanych wg MSSF [więcej]
  • Odroczony podatek dochodowy w aspekcie polskiego oraz międzynarodowego prawa bilansowego [więcej]
20/2012  Controlling 20/2012
  • Sprawozdanie finansowe – jako źródło informacji pomocnych przy optymalizacji zadłużenia firmy [więcej]
  • Wykorzystanie leasingu operacyjnego (pozabilansowego) w strukturze finansowania [więcej]
  • Planowanie struktury finansowania – podstawowe korzyści [więcej]
  • Jedna strona prawdy musi wystarczyć – skuteczne raportowanie zarządcze [więcej]
19/2011  Controlling 19/2011
W następnych numerach:
T
22/2012
  • Analiza wskaźnikowa płynności finansowej w praktyce przedsiębiorstw
  • As w rękawie – leasing
  • Faktoring – alternatywny sposób finansowania działalności
  • Badanie porównawcze ofert faktoringowych polskich banków
  • Codzienne problemy controllerów – relacja z międzynarodowego kongresu controllerów ICV