Pierwsze na rynku czasopismo, które stroni od teoretyzowania, natomiast wskazuje konkretne rozwiązania poparte przykładami z praktyki i opiniami wybitnych specjalistów.
Spowolnienie, ale wciąż nie recesja |
Czy należy się spodziewać negatywnych skutków kolejnej fali kryzysu, który obecnie dotyka strefę euro?
Bez wątpienia należy liczyć się z silnym spowolnieniem aktywności gospodarczej na świecie pod koniec tego roku i w roku przyszłym. Będzie to efekt w dużej mierze eskalacji kryzysu w strefie euro. Pogorszenie sytuacji w gospodarce globalnej przez różne kanały negatywnie wpłynie na polską gospodarkę, skutkując słabszym wzrostem gospodarczym w kraju. Warunki funkcjonowania polskich przedsiębiorstw w 2012 roku będą więc gorsze w porównaniu z rokiem bieżącym.
Czy zatem czeka nas powtórka Lehman Brothers? Czy możliwe są tak duże zawirowania na rynku finansowym, z jakimi mieliśmy do czynienia 3 lata temu?
Ze względu na bardzo dużą niepewność odnośnie przyszłości inwestorzy finansowi stosują w tej chwili strategię dzielenia aktywów na bezpieczne i ryzykowne, właściwie nie różnicując aktywów zaliczonych do klasy ryzykownych. Zatem jeśli mamy pogorszenie nastrojów na rynku finansowym w reakcji na przykład na gorsze dane makroekonomiczne, tracą na wartości wszystkie aktywa finansowe zaliczane do ryzykownych (akcje, obligacje rządowe „peryferii” strefy euro, obligacje komercyjne, waluty rynków wschodzących), niezależnie od tego, że patrząc na fundamenty ich ryzyko inwestycyjne jest różne. Tak duża zbieżność zmian cen aktywów jest niebezpieczna, gdyż jeśli wystąpiłby czynnik wywołujący panikę na rynku finansowym, taka powszechna wyprzedaż skutkowałaby załamaniem rynku finansowego i depresją w gospodarce. Wtedy moglibyśmy mieć do czynienia z szokiem dla systemu finansowego i globalnej gospodarki na miarę tego, który miał miejsce po upadku Lehman Brothers. Jednak, mimo narastania kryzysu w strefie euro to scenariusz wciąż mniejszościowy…
