Pierwsze na rynku czasopismo, które stroni od teoretyzowania, natomiast wskazuje konkretne rozwiązania poparte przykładami z praktyki i opiniami wybitnych specjalistów.
Nikt nie lubi być kontrolowany |
Czy firmy funkcjonujące na polskim rynku coraz chętniej sięgają po doradztwo i usługi związane z profesjonalną wyceną inwestycji? Czy obserwuje Pan wzrost popytu na tego typu usługi w kontekście europejskiej dekoniunktury?
Dekoniunktura w Europie dała się wszystkim we znaki, także w Polsce. Tego typu wydarzenia zawsze stają się okazją do refleksji. Okazuje się, że wiele inwestycji, szczególnie w latach 2007-2008, było realizowanych w euforii, bez dokładnej, wymaganej w takich przypadkach analizy i one teraz często okazują się błędne i bardzo kosztowne.
Widzimy pewien wzrost popytu na profesjonalne usługi związane z wycenami, ale uważam, że polskie przedsiębiorstwa wciąż za rzadko zwracają się do profesjonalnych doradców z prośbą o pomoc. Przykładowo, z analiz KPMG dotyczących ostatnich ponad 40 wezwań na akcje spółek publicznych okazuje się, że w zaledwie ok. 10% przypadków Zarządy spółek giełdowych decydowały się na zatrudnienie niezależnego doradcy do spraw wycen, aby zakomunikować swoim akcjonariuszom, czy cena w wezwaniu odpowiada wartości godziwej. Na dojrzałych rynkach kapitałowych rzadkością byłoby wydawanie przez Zarządy takiego stanowiska bez zasięgnięcia niezależnej opinii. Jak widać, potencjał rynku istnieje, ale wiele jeszcze przed nami, także w zakresie Corporate Governance, zanim Zarządy w pełni zrozumieją, że są managerami wynajętymi przez akcjonariuszy i to za ich dobro są przede wszystkim odpowiedzialni.
Co jest najczęstszą przyczyną utraty wartości aktywów przedsiębiorstwa?
