Pierwsze na rynku czasopismo, które stroni od teoretyzowania, natomiast wskazuje konkretne rozwiązania poparte przykładami z praktyki i opiniami wybitnych specjalistów.
Menel i akcyza |
Już kilka lat temu, uliczny menel miał podstawową wiedzę ekonomiczną i wiedział, że jeżeli państwo podnosi akcyzę lub inną opłatę (nazwa nie jest istotna), to wartość jego śniadania natychmiast wzrasta. Co mógł zrobić w tej dla niego gardłowej sprawie, oprócz narzekania na rząd? Miał dwa wyjścia: albo ograniczyć spożycie, albo zwiększyć stawkę za pilnowanie samochodów. Jedno i drugie rozwiązanie ma swoje słabe strony. W pierwszym przypadku, organizm może nie zaakceptować mniejszej dziennej dawki promili. Natomiast w drugim, klienci mogą nie mieć zrozumienia dla wyższej ceny świadczonych usług, spowodowanej wzrostem akcyzy na alkohol, a nie poprawą ich jakości. Każde rozwiązanie dla naszego menela jest złe, może jednak wybrać mniejsze zło: delikatnie ograniczyć spożycie oraz wydłużyć czas pracy. Ale to tylko teoria.
