Pierwsze na rynku czasopismo, które stroni od teoretyzowania, natomiast wskazuje konkretne rozwiązania poparte przykładami z praktyki i opiniami wybitnych specjalistów.
Faktoring jako lek na całe... |
Szczególnie w trudnej sytuacji znaleźli się przedsiębiorcy działający w sektorach uznawanych za szczególnie narażone na spowolnienie gospodarcze oraz firmy nieposiadające dobrego zabezpieczenia dla posiadanych kredytów. Normą stała się zamiana kredytu obrotowego (bezcelowego) na finansowanie celowe, np. kredyt, zaliczka czy też wręcz kierowanie firmy do faktora powiązanego z bankiem.
Faktycznie w takim okresie dobrym rozwiązaniem może być faktoring. Na początku należy zdefiniować to pojęcie jako udzielenie krótkoterminowego kredytu pod zastaw należności. Umowa taka zawierana jest pomiędzy dwoma stronami: dostawcą–faktorantem a faktorem. Praktycznie stronami są trzy podmioty dostawca–faktorant, faktor i odbiorca – dłużnik faktoringowy, gdyż niejednokrotnie odbiorca musi zaaprobować cesję. Jeżeli nie ma zawartej umowy pomiędzy dostawcą a odbiorcą zakazującej cedowanie to wystarczy pisemne zawiadomienie, dlatego też dostawcy sieci handlowych mają problem z uzyskaniem faktoringu, gdyż w ich umowach znajduje się klauzule zakazujące cesji bez ich zgody.
